nagłówek

TERLECKI MAREK (1951) malarz

Andrzej Kedziora listopad 04, 2012

Ur. w Zamościu, jego babka była siostrą malarza Fałata, dzieciństwo spędził przy ul. Żdanowskiej, uczęszczał do PLSP (1965-68, nie ukończył), jak mówi o sobie - jest artystą z urodzenia, twórcą z woli Bożej. Po raz pierwszy publicznie pokazał swoje prace w piątek 13 IV 1984 (KMPiK). Jest najbardziej oryginalnym artystą zamojskim, działa poza obowiązującymi konwencjami i estetycznymi nurtami. Początkowo twórcą sugestywnego, wizyjnego malarstwa łączącego w sobie nadrealistyczną poetykę z hiperrealistyczną precyzją, znany też z pełnych wirtuozerii prac graficznych. Posługuje się coraz bardziej skomplikowanym warsztatem, a z kompozycji, często trójwymiarowych, złożonych z elementów natury czyni swoiste traktaty filozoficzne, pełne aluzji i symboli, odniesień do Biblii, literatury, przyrody, sięga do pastiszu. Tworzy cykle "Dar żywicowania", "Wielkie szyby", "Grottgeriana", "Rezerwaty refleksji", poliptyki, obrazy poświęcone Chopinowi. Wiele z przesyconych emocjami prac nosi monumentalne formy, Jego bardzo mocną stroną jest rysunek (np. cykl "Zamoście Europy. Przedmurze chrześcijaństwa").
W 1986 otrzymał uprawnienia artysty plastyka, a od 1990 jest czł. ZPAP. Wystawiał w BWA w 1993 (Nie jestem malarzem, czuję się raczej twórcą kompozycji mniej lub bardziej złożonych) i 2007 ("Czas odnaleziony"), ponadto w Klubie Oficerskim (1997), galerii WSHE (2006), a także w Lublinie (1994). W 2000 zorganizował pokaz prac w nieoficjalnej pracowni w dawnym klasztorze klarysek. Od 2003 jest komisarzem plenerów w Dyniskach. Do 2007 brał udział w 16 wystawach indywidualnych i ok. 100 zbiorowych. Prace prezentowane m.in. w Paryżu, Berlinie, Sofii.


 * Autor żartobliwie o swoich pracach - Moje prace rzadko trafiają na wystawy, bo do żadnego samochodu się nie mieszczą.
 * Z katalogu w 2007 - Jego prace zbliżone do tekstu literackiego. Daje się nam poznać jako ilustrator, komentator dzieł literackich, historycznych (...). Wcześniej inspirował się samą  naturą, zjawiskami, fascynowało go przemijanie i obsesyjne  poszukiwanie czasu.
 * Nie jestem malarzem, czuję się raczej twórca kompozycji mniej lub bardziej złożonych, komponuję ze skrzydeł, gniazd, drewna, szyb, płótna, kamieni i farby, z tego wszystkiego co oczy i dusza swoją (M. Terlecki)

Czytany 628 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 08 styczeń 2019 10:36

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

15789236

Wyświetleń