Ur. w Zamościu, syn Andrzeja (st.), tu studiował, uzyskał stopień naukowy doktora filozofii, potem, jako jeden już z nielicznych w tym czasie zamościan, w Rzymie dr teologii. Był profesorem wymowy, a także rektorem (2 razy), kanonikiem, przez następne 30 lat scholastykiem i od 1695 kolejnym infułatem zamojskim. Posiadał także tytuł sekretarza królewskiego. Pozostawił kilka drukowanych panegiryków.
Mimo niewątpliwych zdolności (biegłość w językach), ambicji, do historii Akademii przeszedł jednak niesprawiedliwie w opinii najstarszych monografów, jako sprawca jej upadku, intrygant i karierowicz, który w imię urażonej dumy i własnych interesów wiódł imieniem Akademii i Kapituły ciągnącą się latami i nie przebierającą w środkach walkę z biskupem chełmskim, nie dopuszczając do reformy uczelni, na szwank narażając jej prestiż i majątek.
Tymczasem był lokalnym patriotą i bezwzględnie piętnował wszelkie objawy lekceważenia okazywane miastu i Akademii (J. Bartkowska). Dość obcesowo odwzjajemniał to wizytującemu Kolegiatę biskupowi, a sprawa prof. Rochowicza biskupiego protegowanego wywołała prawie 20-letni konflikt, w który angażowano nawet rzymskie instytucje. Był duchownym a w sprawach Akademii przeciwstawiał się kościelnej zwierzchności. Zgodnie z ugodą Akademia zachowała autonomię, a następny biskup podniósł go do godności najwyższej w Zamościu - infułata. Zmarł wskutek ponownego ataku apopleksji.
* Dał się we znaki zamojskim paniom lekkich obyczajów, które zwodziły na pokuszenie ubogich studentów, w efekcie wychłostane w ratuszu. (J. Bartkowska)