Była Węgierką, ur. w Komarom, c. Zygmunta Ekellý von Egýhazý i Julianny z d. von Farezy, tam po 6 l. szkoły pracowała jako kwiaciarka. W 1915 wyszła za mąż za internowanego w Budapeszcie legionistę Józefa Dudę (1892-1941). Zamieszkali w Samborze, potem w Zamościu. W 1937 przy ul. Haukego 6 otworzyła pierwszą w Zamościu kwiaciarnię (dotąd po kwiaty chodzono do wyspecjalizowanych ogrodników), później na Starym Mieście. Spoczywa na starym cmentarzu.


 * Fragment wiersza E. Dudowej-Staruchowej Moja mama kwiaciarka:
(...) Tulipanów miała w ogrodzie 15 tysięcy.
Róż tylko 5 tysięcy od Kozakowskiego.
A zimą kwiaty z Włoch w bambusowych koszykach,
W watolinie. Róże prawie czarne metrowej długości,
mimozy, bzy, konwalie, fiołki
z Florianki - kwiaty, kwiaty różne
(...)
Zagraniczne kwiaty przyjeżdżały samolotem,
I w Warszawie nie były rozpakowywane
(...)