Żyd. Ur. w Turobinie, od 1915 mieszkał w Zamościu. Od 1918 w kamienicy przy ul. Staszica 33 posiadał skład win, wódek i wszelkich napojów alkoholowych, natomiast w piwnicy mieściła się znana też poza Lubelszczyzną winiarnia (w 1920 przed wejściem znajdował się kamienny szyld). Założona została jeszcze przez jego dziadka w 1836 w Turobinie. Czynna do 11-tej wieczorem winiarnia posiadała stylowe meble, a jej specjalnością były wina węgierskie. On sam znał się doskonale na winach, usługiwał osobiście, chodząc w długim, czarnym chałacie, z rozłożoną brodą, w jarmułce. Przed wojną do pamiątkowej księgi wpisywali się goszczący u niego dostojnicy państwowi, generałowie, uczeni. Był prostym Żydem z wielkim sercem, cieszył się szacunkiem także poza Zamościem, i swoim autorytetem zaświadczał jeżdżąc - na własny koszt - do Lublina, a nawet Warszawy. 
W l. 30-tych jego firma działała jako Handel Win Wódek i Likierów krajowych i zagranicznych. Był ortodoksyjnym Żydem. Miał opuścić Zamość przed wojną, Niemcy zrabowali pozostałe zapasy (po wojnie odkryto zapomniane pomieszczenie z trunkami). W 1918 osiadł w Zamościu również jego brat Chaim.


 * Sklep miał dzierżawić od matki Tadeusza Pominkiewicza. W późnych latach 30-tych, wiadomo atmosfera itd., wymówiła umowę. Bardzo rozżalony skarżył się: "Co ja hobie? Czy ja nie place podatkuf? Jest może 1960 rok: puk, puk, w drzwiach 2-metrowy dryblas Zdzicho Chruściński, ożeniony z jakąś naszą krewniaczką, właściciel ciężarówki. Coś tam grzebali w piwnicy(ach) przy Staszica, znaleźli jakieś skrzynki z alkoholem. "To dla wujka": półlitrówka likieru miętowego (Hartwig Kantorowicz Poznań), oraz półlitrówka pomarańczówki (Baczewski Lwów). Oczywiście sprawie nie nadawano rozgłosu. (A. Bugaj)