Dopiero 1 VI 1924 wprowadzono dwa nowe pociągi Warszawa - Lwów (dzienny i nocny) skomunikowane z pociągiem Włodzimierz - Zawada, nocą z jednym wagonem dla zamościan. W 1929 z Zamościa odchodziły pociągi osobowe do Warszawy, Lwowa i Zwierzyńca (po 3), Rejowca (1) i Włodzimierza (6). Wg B. Waludy w 1936 od strony Zwierzyńca dojeżdżało 80 osób. W 1941 w rozkładzie jazdy w związku z wybudowaniem i przystosowaniem nawierzchni podkładowej między Rejowcem i Zamościem uruchomiono pociąg pośpieszny Warszawa - Zamość (10.42 - 17.57).
* W Zawadzie wysiada się z dalekobieżnego pulmana i wchodzi do nędznego wagonu pamiętającego narodziny kolei. W przedziale za szkłem płonie samotna świeca parafinowa, usiłując bez powodzenia rozproszyć mrok, całe szczęście, że to tylko 9 km (Henryk Kleinert, "Express Lubelski", 1937)
* Zajechaliśmy do jakiejś stacyjki pod Zamościem. Przesiadka. Humory nasze stały się sine i ponure jak niebo, które pokryło się szaremi chmurami. Szczękając zębami oczekiwaliśmy następnego pociągu, który miał zaraz przyjechać Jak się okazało, był to grat wstrętny i obskurny, ten nasz następny pociąg, ale pocieszaliśmy się nadzieją, że za jakie pół godziny opuścimy jego gościnne progi. (uczestnik wycieczki szkolnej z Poznania, 1928)
* Wyjeżdża się z Warszawy na Zamość (przez Dęblin, Lublin, Zawadę) o godzinie 10 1/2 mniej więcej. Wsiadacie do wagonu bezpośredniego z napisem: Warszawa - Włodzimierz Wołyński. W przeciwnym razie przesiadacie się w Zawadzie. (w 1923 B. Leśmian w liście do E. Zegadłowicza)