Przed wojną, krótkotrwałą obecnością "ozdabiała" Zamość czarnooka, naturalna platynowa blondynka Krystyna Ankwiczówna (osobne hasło: Film), zjawiskowej urody miała być żona prof. Zajlicha - Rumunka, wg B. Królikowskiego bardzo urodziwą kobietą była żona weterynarza Zdrojewskiego i córka przesiedleńców z Inowrocławia Grafów (do pięknej panny przychodzili w konkury oficerowie wszystkich trzech armii stacjonujących w Zamościu). (...)

Ze Wspomnień I.L. Pereca poznajemy córkę sprzedawcy wina z ul. Brukowanej - porcelanową piękność, urocza blondynka, lalka o jedwabistych jasnych warkoczach. Przed wojną, krótkotrwałą obecnością "ozdabiała" Zamość czarnooka, naturalna platynowa blondynka Krystyna Ankwiczówna (osobne hasło: Film), zjawiskowej urody miała być żona prof. Zajlicha - Rumunka, wg B. Królikowskiego bardzo urodziwą kobietą była żona weterynarza Zdrojewskiego i córka przesiedleńców z Inowrocławia Grafów (do pięknej panny przychodzili w konkury oficerowie wszystkich trzech armii stacjonujących w Zamościu). Znaną pięknością była Perla Szperówna (udziały w konkursach). Jedną z najpiękniejszych dziewczyn w Zamościu była Leah Levinson - nazywaną naszą Sulamitką (prowadziła księgowość u Kestenbera). Nie przeciętnej urody była Czeszka Franiczka Padrtko, jedna z córek szewca, która wyszła za wysiedlonego z Wielkopolski hrabiego. 
W "zielone światki" 1927 WKS i harcerze zorganizowali Igrzyska, w trakcie których, jak znaleźć można w afiszu, odbyły się wybory "Królowej Zamościa" (w głosowaniu powszechnym). W 1932 wybory Miss odbyły się podczas podczas zabawy zorganizowanej przez LOPP w Park Miejskim.
W 1957 podczas "Wielkiego Balu Noworocznego" anonsowano wybory Miss i Vice. Tego roku Miss Powiatu Zamojskiego została Teresa Niderla (nauczycielka ze szkoły nr 5). Ze wspomnień i pamiętników wnieść można, że do piękności gimnazjalnych należały: k. l. 30. Teodora Kyckówna-Sekrecka, k. l. 40. Mirosława Kędrówna (jedna z najśliczniejszych dziewcząt w Zamościu),  na pocz. l. 60. Ewa Zdrojewska (PLSP matura 1961), w poł. l. 60. Anna Maria Sokołowska (później stewardessa), w podobnym czasie Halina Marmurowska, Jolanta Sabacińska, Teresa Kubiś.
Wojciech Wiszniowski do „Ratuszowych” wspomnień wprowadza, za warszawskim SPATIF-em, zwrot „instytucja najpiękniejszej”. To jednak rodzaj oksymoronu: zestawienie z zakresu ładu społecznego, organizacji  formalnej z czymś tak ulotnym, subiektywnym jak piękno, zwłaszcza w takim aspekcie. Zestawiona przez niego, z jego pamięci i na jego odpowiedzialność lista najpiękniejszych (alfabetycznie): Krystyna Adamowicz, Elżbieta Batalia, Eliza Bojar, Krystyna Ćwik, Barbara Dragan, Ewa Kozyra, Halina Kucówna, Teresa Kubiś, Bożena Kulesza, Krystyna Lesiuk, Halina Marmurowska, Barbara Michalska, Jolanta Sabacińska, Anna Maria Sokołowska, Ewa Zdrojewska. Brak jednak podobnych zestawień  dla poźniejszych dziesięcioleci.
W 1983 w finale lubelskim Miss Polonia wystąpiły Anna i Irena z Zamościa, a rok później w eliminacjach w Warszawie Roma Rychel (170 cm, 53 kg, czarne oczy, brunetka, uczennica Technikum Drzewnego), która wygrała w Zamościu zamojsko-chełmski konkurs.
Pierwsze współczesne konkursy organizował Klub Młodej Inteligencji. Najpiękniejsze Zamościanki w konkursach Miss Zamojszczyzny (do 1994 zwyciężały): 1987 - Beata Podleśna (następnie I wicemiss Lubelszczyzny, wystąpiła z nr 13), miała 19 lat, studentka AR, konkurowała z ...2 dziewczynami, 1988 - Anna Gdańska (174 cm, nagroda 50 tys. zł), 1989 - Katarzyna Winniczuk, 1990 nie odbyły się, 1991 - Magdalena Sobowicz, 1992 - Beata Krzyszczuk, 1993 - Joanna Krawiec, 1994 - Anna Hałasa, 1995 - Justyna Albrecht (I wicemiss), 1996 - Sylwia Król, 1997 - Izabela Majdak (miss foto), 1998 - Dominika Ponahajba (I wicemiss), 1999 - Anita Iwańczuk (I wice.), Agnieszka Juś (miss foto); Miss Zamościa: 1998 - D. Ponahajba, 2000 - Magdalena Wrona (II.), 2001 - Magdalena Tomaszczyk (II m.), 2002 - Elżbieta Dworniczak, 2003 - Justyna Najda, 2004 - Anita Iwańczuk; Miss Lata: 1992 - Małgorzata Koper, 1993 - A. Hałasa, 1994 - Sylwia Górska, 1995 - S. Król, 1996 - Joanna Jagielska (IV m.), 1997 - D. Ponahajba, 1998 - Elżbieta Stocka (III wicemiss); Miss Powiatu Zamojskiego: 1999 - Julita Lewkonowicz, 2000 = Magdalena Wrona (I wice.), 2002 - Magdalena Jasina, 2004 - Beata Berdzik; Miss Ziemi Zamojskiej: 2002 - Anna Szala; Miss Chmielaków: Anita Maryńczak (1993), I wicemiss Monika Glinka (1992), Ewelina Woźniak (1994) i D. Ponachajba (1997), II wicemiss D. Ponachajba (1996), Beata Hajduk (1997), Anita Iwańczuk (1998), Miss Foto Magda Andrzejewska (1966).
Zamościanki zdobywały też inne wyróżnienia: w 1994 A. Maryńczak (modelka miesiąca Polsatu) i S. Górska (Twarz Roku), w ogólnop. konkursie modelek Marta Małecka V m. (1995), w 2007 Natalia Fryzowska Miss Lublina. W ostatnich latach prawie wszystkie tytuły przypadały uczennicom I i II LO.
Pierwszy znaczący sukces odniosła Katarzyna Winniczuk (20 l., 172 cm, wym. 88-62-90, 56 kg, brunetka, oczy brąz., absolwentka II LO), która w finale Miss Polonia 1989 znalazła się w ścisłej 10-tce (wygrała Aneta Kręglicka, późniejsza Miss World), ob. mieszka w Warszawie. W półfinale warszawskim wystąpiła też A. Hałasa (1994). We Wrocławiu w finałowej szóstce Miss Polski 2003 znalazła się Justyna Najda (19 l., 173 cm, 84-62-92, blondynka) z Zamościa, absolwentka I LO, studentka politologii w Gdańsku, która została Miss Telewidzów Polsatu (najwięcej sms), a 29 VI 2004 reprezentowała Polskę na Miss Tourism International w Chinach - V m. wśród 70-ciu piękności oraz tytuł Disco Princess, z 3-minutowy opracowany samodzielnie układ taneczny. W 2007 Magdalena Serafin, jak podano z Zamościa (faktycznie z Płoskiego) wystąpiła w finale Miss Polonia a w 2008 została Studencką Miss Polski. W 2008 Deniz Welhan rodowita Zamościanka z I LO znalazła się w finale Miss Polski Nastolatek 2008. Miss Wiosny wybierano także podczas "Wiosny Studenckiej".


 * Pisarz i felietonista, aktor Zygmunt Nowakowski opisując podróże z teatrem "Reduty" - Kąpałem się dotychczas w Wiśle, w Turii, w Cyrze, w Łabuńce. Gdy zaś człowiek się znajdzie w owej "wilgoci", o bez względu na jej smak i nazwę cały kraj od razu wydaje mi się pięknym, a każda kowlanka czy włodzimierzanka zdaje się być co najmniej Dianą. Po drodze wybieraliśmy nawet miss Zamość. Bardzo ładna, ale Zamość jeszcze piękniejszy. I tam spadł wreszcie ten upragniony, porządny deszcz! Ale i bez deszczu Zamość byłby piękny. Jedyne chyba miasto w Polsce tak jednolite, tak wyjątkowo utrzymane w stylu. Jest to kawałek Włoch... (Z. Nowakowski Lajkonik, 1938, s. 20)