Marszałek konfederacji barskiej zwołanej przeciw Rosji i polskiemu królowi. W 1771 w ostatniej fazie powstania po pobiciu wojsk Suworowa, znalazł się pod murami Zamościa, chcąc zaopatrzyć się w amunicję i żywność. Ordynat deklarując neutralność nie wpuścił konfederatów do miasta. Za PSB - wszedł do Zamościa, gdzie spodziewanych magazynów nie znalazł. po paru dniach odpoczynku wyszedł, nie myśląc zamykać się a walczyć w otwartym polu. Zostali pod murami twierdzy pokonani przez tegoż Suworowa.
Pułaski wcześniej jednak podstępem wszedł do miasta. Za wspomnieniem z 1841 ("Dziennik Mód Paryskich") - młody Pułaski wkradł się sam jeden cudem prawie do zamku, i gdyby nie pan Kober adjutant natenczas przekupionych od Pułaskiego zamkowych jenerałów, byłby niezawodnie bramy swoim otworzył. Ale ten, stawiając się bohatyrsko sam jeden na przeciw wszystkim, wyratował panu ordynatowi twierdzę i tylko ocalając honor pana Pułaskiego dozwolił mu z niej ujść, cało. Otoż Pułaski po całonocnym balu na zamku wychodząc rano o świcie z twierdzy i widząc już na około za nią przywołanych ale tylko na postrach przy panu Kobrze Rossian: hej! zawołał do stojących, przy bramie dworzan, żal mi abym sam tylko miał dokazać tej sztuki i przedrzeć się pojedynkiem przez zgraje; hej chłopcy! Kto zemną? - I natychmiast rzuciło się kilku dworzan do bramy.