nagłówek

JAWOR MAREK (1954) wydawca, fotografik, regionalista, propagator tutystyki

Andrzej Kedziora grudzień 15, 2012

Ur. w Zamościu, pierwsze 30 lat życia spędził na Starym Mieście, pozostałe lata ze Starym Miastem związany miejscem pracy. Ukończył Technikum Elektryczne. Pracował m.in. jako instruktor w WDK. W l. 80. wykonał dokumentację fotograficzną zabytków Zamojszczyzny, współorganizował wystawę Zamość w obiektywie dwóch pokoleń (1980). W 1990-99 był dziennikarzem i fotoreporterem "Tygodnika Zamojskiego". Działacz ZTF (był sekretarzem przew. Komisji Rewizyjnej) i PTTK, przewodnik turystyczny. W 1993 kandydował do Sejmu z ramienia KLD (był sekretarzem oddziału wojew.), sekretarz, pomysłodawca i twórca, do 2014 prezes zarządu Lokalnej Organizacji Turystycznej. Od 1997 zajmuje się działalnością wydawniczą - Biuro Promocji "Atut".
Jest autorem przewodnika po Zamościu (2001), albumu Zamość - miasto idealne wyd. 2006 (ok. 90 fot., 103 s.), kolejne 2010 i 2016 (ponad 100 fot., 111 s.) i jubileuszowej monografii Zakładu Energetycznego (1999, 2004), publikacji Twierdza Zamość. Dzieje i renowacja fortyfikacji 2009, także w j. angl.), ponadto wydawcą m.in. publikacji regionalnych, związanych z dofinansowaniem prac rewitalizacyjnych i kalendarzy. Laureat nagrody Osobowość Roku Morando 2013, w 2014-17 doradca prezydenta miasta ds. turystyki i promocji. Miał wystawy indywidualne fotografii w 1982 Suwalszczyzna i w 2017 Trwanie (Galerii Stylowy), ponadto 15 zdjęć w Szczecinie (1984).


  * Urodziłem się w kamienicy przy ul. Zamenhofa. Moi rodzice mieli mieszkanie na drugim piętrze. Wśród okolicznych mieszkańców było wiele rodzin wielodzietnych i wielopokoleniowych rodzin. Niektóre kamienice były wręcz przeludnione. Mężczyźni zwykle pracowali na kolei, lub wykonywali inne, często proste zawody, a kobiety opiekowały się głównie gromadkami dzieci. Mieszkańcy żyli ze sobą w znacznie większej zażyłości niż dzisiaj.
Podcienie naszej kamienicy wyłożone było nierównym klinkierem, który pięknie połyskiwał w świetle. Nawet, gdy byłem kilku czy kilkunastoletnim chłopcem ze wzruszeniem patrzyłem na zamojski ratusz. A gdy gdzieś wyjeżdżałem, po powrocie chodziłem po starówce jakbym się z nią witał. W tym mieście była i jest magia. Ono kiedyś było odrapane, czasem cuchnące czy męczące, ale zawsze bliskie sercu. Znałem kiedyś wszystkie jego zakamarki, zaułki, maleńkie i ciemne sklepiki w Rynku Solnym, piwnice pobliskich kamienic czy dachy, gdzie hodowaliśmy gołębie. Jednak unikatowy klimat  tej części miasta stanowili głównie dawni mieszkańcy. (Marek Jawor "Kronika Tygodnia" 2019)
 * W 1995 uczestnik Mistrzostw Polski Dziennikarzy w Zamościu w tenisie ziemnym.

Czytany 590 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 04 lipiec 2021 07:53

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

19386086

Wyświetleń