nagłówek

SKRZYPIK GRZEGORZ (1942-1995) popularny Grzesio

Andrzej Kedziora listopad 07, 2012

Nie było w Zamościu nikogo, kto by go nie znał, w swoim świecie był wojskowym, milicjantem, odtwarzał przed ratuszem ceremonie wojskowe, musztry, asystował defiladom i procesjom, kontrolował ruch drogowy. Był maskotką "Hetmana" na przemian "trenerem", "zawodnikiem" ("grał" oczywiście bez piłki), "porządkowym". Podobno nawet miał robić obchód z lekarzami. Był synem pracownika elektrowni, tam przy wypłacie robiono dla niego zrzutkę. W 1992 zamieszkał domu pomocy w Krasnobrodzie.


 * W 1961 PMRN zwróciło się do MPGK aby kierowcy nie wozili po mieście upośledzonego Grzesia i zezwalali by zaczepiał pasażerów.
 * Grzesio, nie wiedzieć czemu nazywany głupim, swój rozum miał. To on otwierał zawsze pochody pierwszomajowe, niosąc wyimaginowaną buławę i grając na  na równie nierealnym instrumencie. To Grześ był obecny na wszystkich meczach Hetmana (bywało, że i pomagał sędziować. Raz w miesiącu wędrował do Zakładu Energetycznego po pensję, którą fundowali pracownicy. Nie stronił też od kieliszka wypijanego  ze swoistym rytuałem w restauracji zwanej przez bywalców Rybką. (K. Konopa, "Tygodnik Zamojski" z 1992).

Czytany 498 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 08 lipiec 2019 14:03

Kolejne artykuły

Liczby Zamościopedii

Hasła

 

Ilustracje

 

Rozwijana od dni

 

17118116

Wyświetleń