Pierwsze wzmianki o rusznikarzu pochodzą z 2 poł. XVIII w. - broń o walorach artystycznych wytwarzał Sebastian Stahl, dla którego przez kilka lat rytował dekoracyjne kapturki (srebro, mosiądz) na strzelby Jan SiarczyńskiRusznikarz był wśród osiadłych w 1785 kolonistów niemieckich. W zbrojowni w Monachium (1842) znajdował się pistolet ordynaryjny księcia Józefa Poniatowskiego z napisem robiony w Zamościu. Na pocz. XIX w. wzmiankowany jest mieszczanin Mikołaj Karkowski, który w 1813 wykonał stemple do produkcji monet w czasie oblężenia Zamościa. 
Z pocz. XX w. rusznikarstwem zajmował się nieznany z imienia Schonauer ("fabryczkę" podobno zniszczono w czasie II wojny światowej). W warsztacie rusznikarskim 9 p.p. leg. rusznikarzem był m.in. Andrzej Surmacz. Podczas okupacji w parowozowni wykonywał iglice, naprawiał zamki partyzantom Aleksander Dziuba (zginął przy naprawie torów - partyzancka mina). W latach międzywojennych rusznikarstwem zajmowali się też Józef Glinka (1904-1933) majster w 9 p.p., Czesław Bezuch i nieznany z imienia rusznikarz na ul. Spadek, współcześnie, od 1994 Sławomir Paziak z ul. Brzozowej. W l. 90. broń myśliwską, gazową i sportową sprzedawano w "Jubilacie" (PW "Jawil").